Tu jesteś:Start->Czytelnia->Nasze gryzonie->Szczury - oswajanie

Szczury - oswajanie

Niektórzy zapewne czytając ten dział spodziewają się sprawdzonej, działającej w 100% recepty jak, krok po kroku, oswoić zwierzaka. Ale od razu, na samym początku mówię - bzdura! Coś takiego nie istnieje, tak jak nie istnieją dwa identyczne szczury. I właśnie dlatego nie ma recepty - każdy szczur jest inny. Jedne będą odważne, zdecydowane, inne nieco bojaźliwe, traktujące wszystko z dużą rezerwą, będą przepadające za ludzkim towarzystwem i takie, które nie bardzo go pragną.


W sprawie charakteru. No cóż, wszystko zależy od okoliczności, i miejsca skąd bierzemy szczura. Jeśli jest to prywatna hodowla, lub jeśli bierzemy go od osoby, która miała z nim jakiś kontakt będzie nam łatwiej określić charakter ogona, niżby kiedy będziemy kupować go w sklepie zoologicznym. Czemu określanie charakteru jest tak ważne? Przede wszystkim dlatego, że szczura odważnego, ciekawskiego będzie prawdopodobniej łatwiej oswoić. Szczurki tchórzliwe ciężko jest oswoić i sprawić by naprawdę nam zaufały. Chociaż, nie przeczę - jest to możliwe. Szczurki, można oswajać w dwojaki sposób.


Pierwsza metoda, jest socjalizacją bardziej na siłę. Codziennie staramy się mieć szczura przynajmniej 20 minut [a najlepiej kilka razy dziennie po 20 minut] na rękach. Mam na myśli trzymanie szczurka pod bluzą, w kapturze, na ramieniu, na kolanach i tak dalej. Głaskanie go. Można od czasu do czasu podać jakiś smakołyk, ale radzę nie przesadzać. Żeby wszystko było jasne, nie chodzi mi o maltretowanie zwierzaka i nawet gdy gryzie, drapie i piszczy zmuszanie go, ażeby koniecznie natychmiast spędził 2 godziny z nami. Odczekajmy wtedy trochę i spróbujmy ponownie. W ten sposób szczurek pozna nasz zapach, dowie się, że kiedy z nami przebywa nic strasznego mu się nie stanie. Powinien zrozumieć, że nie jesteśmy zagrożeniem i że może nam zaufać.


Druga metoda, jest całkiem odwrotna. Tu nie ma nic na siłę. Wszystko jest powoli, ostrożnie i delikatnie. Tu wykorzystujemy łakomstwo i ciekawość szczurka. Pozwalamy by obwąchiwał naszą rękę w klatce, podajemy mu smakołyki, aby dobrze kojarzył nasz zapach. chodzi o to, żeby pozwolić, aby to on zadecydował kiedy się zaprzyjaźnicie. Od szczurka będzie zależało jak długo to wszystko potrwa... Ale tak naprawdę, tak według mnie to każdy ma swój własny patent na oswajanie. Siłą rzeczy, szczurek z którym chcemy znaleĄć wspólny język, w końcu nas zaakceptuje, bez stosowania żadnych metod - tak po prostu.
Bo jeśli naprawdę czegoś chcemy, to możemy to zrobić. W końcu z własnego doświadczenia na zwierzętach wiem, że jest tak, że one w końcu się oswajają. Że zaczynają ufać...
I na koniec życzę wszystkim, sukcesów w oswajaniu, żeby z pomocą, czy bez pomocy tego artykułu udało im się oswoić, zyskać zaufanie swoich szczurów, czy to innych zwierząt.

Źródło: www.gryzonie.info.pl

Dodaj komentarz