Czy zastanawialiście się Państwo kiedyś, dlaczego powinniśmy myć nasze zęby przynajmniej dwa razy dziennie? Odpowiedź jest dosyć oczywista. Ze względu na ich kształt i budowę brak codziennej higieny jamy ustnej prowadzi do szybkiego powstania próchnicy i dziur. Dodatkowym, błyskawicznie pojawiającym się efektem jest nieprzyjemny oddech. A przecież zamiast dziur, bólu i wizyt u dentysty, każdy woli mieć zdrowe zęby, prawda?
Reklamy namawiają nas na coraz to nowe szczoteczki do zębów, pasty i płyny do płukania jamy ustnej, a my dodatkowo kupujemy jeszcze na przykład specjalistyczne gumy do żucia, które mają zapewnić nam śnieżnobiały uśmiech… Naszym zębom musimy poświęcać naprawdę wiele uwagi, żeby utrzymać je w dobrym stanie. A jak to wygląda u naszych czworonożnych przyjaciół?
Niebezpieczna płytka
Psy odziedziczyły po swoich dzikich przodkach odporność zębów na ich uszkodzenia przez bakterie. Z tego powodu o wiele rzadziej chorują na próchnicę niż my. Niestety nie oznacza to, że psy nie znają problemów z zębami.
Największym z nich jest nadmiernie rozrastająca się na zębach płytka bakteryjna. Powoduje ona zapalenie dziąseł, ich rozpulchnienie i ból. Z czasem płytka wysyca się solami mineralnymi i zamienia w kamień nazębny, który, wciskając się pomiędzy dziąsło a ząb, powoduje odsłonięcie jego korzenia, pogłębienie zapalenia dziąseł i w konsekwencji utratę zębów.
To jednak nie koniec dolegliwości, które mogą wywołać bakterie bytujące w płytce nazębnej. Na skutek przewlekłego zapalenia dziąseł mają one otwartą drogę do całego organizmu. Wnikają do wątroby, nerek, serca powodując ich uszkodzenia. Często dochodzi do zapaleń gardła. Niekiedy psy z powodu bólu nie mogą jeść.
Choroba jamy ustnej może zatem być przyczyna choroby całego organizmu. Dbanie o psie zęby nie jest więc wyłącznie sprawą estetyczna – pozwala uchronić go przed bólem i poważnymi komplikacjami zdrowotnymi!
Wilk je inaczej
Zawsze kiedy lekarze zalecają dbanie o zęby, pojawia się pytanie: dlaczego wilk nie musi myć zębów? W dzikim stanie psy żywiące się upolowanymi zwierzętami generalnie nie mają problemów z zębami. Wynika to z kilku powodów.
Po pierwsze: częstotliwości spożywania pokarmu. W miarę dostępności pożywienia wilki i dzikie psy żywią się kilka razy w tygodniu, co oznacza, że średnio jedzą rzadziej niż raz dziennie. Z tego powodu resztki pokarmowe nie zalegają w ich jamie ustnej.
Drugim powodem jest konsystencja i skład pokarmu. U mięsożerców jest on ubogi w węglowodany stanowiące doskonalą pożywkę dla bakterii, jest także twardy i wymaga intensywnego gryzienia, co zapewnia efekt podobny do szczotkowania.
Po trzecie – dzikie psy lub wilki żyją krócej niż ich udomowieni pobratymcy. Z tego powodu czas na rozwinięcie się problemów w jamie ustnej jest najczęściej niewystarczający.
Trudne naturalne żywienie
Psy mieszkające z człowiekiem odżywiają się zupełnie inaczej i miedzy innymi dlatego żyją dłużej. Mniejsze ryzyko chorób i urazów spowodowało, że średnia życia psów mieszkających z człowiekiem jest zdecydowanie dłuższa. Niesie to jednak za sobą konsekwencje chorób przyzębia. Pokarmy przetworzone, nie wymagające bardzo intensywnego gryzienia, a zawierające więcej skrobi i podawane codziennie powodują, że narastanie płytki bakteryjnej na koronach zębów jest znacznie szybsze.
Ponadto w trakcie hodowli psów człowiek wytworzył rasy, których kształt pyska i ułożenie zębów ułatwiają odkładanie się kamienia nazębnego. Szczególnie podatne są rasy miniaturowe psów takie jak yorkshire teriery, jamniki, pekińczyki oraz oczywiście wszystkie nierasowe psy poniżej 10 kg wagi, choć i większe zwierzęta mogą także chorować.
Oczywiście można by powiedzieć: „zastosujmy więc naturalne żywienie”. Jednak czy wyobrażają sobie Państwo, ze nasz wychuchany pekińczyk czy mops będzie dostawał raz lub dwa razy w tygodniu do upolowania królika czy bażanta? Zjadał je na surowo, popijał woda z kałuży, a w międzyczasie uzupełniał swoją dietę zdechłym szczurem, żabą albo dżdżownicą? Raczej nie. Naturalne żywienie w naszym ucywilizowanym świecie jest raczej niemożliwe. Można zatem powiedzieć, że dla psów choroby przyzębia są w pewnym sensie chorobą cywilizacyjną.
Zaniedbane psy w wieku 6-9 lat mają często bardzo duże problemy z dziąsłami. Ich zęby maja odsłonięte korzenie, wokół których rozwija się bolesny stan zapalny, a czasem pojawiają się ropnie lub przetoki, którymi wycieka ropa. Zaawansowane stany zapalne zagrażają ważnym narządom takim jak oczy, uszy czy mózg. Wszystkim tym zjawiskom towarzyszy nieprzyjemny zapach z jamy ustnej i silny ból. Co robić? Jak uchronić nasze psy przed tą chorobą?
Dobre nawyki od małego
Regularna profilaktyka stomatologiczna jest najlepszym dotychczas wynalezionym rozwiązaniem. Codzienne szczotkowanie zębów, przekąski stomatologiczne i rozsądne żywienie rozwiązuje w praktyce problem. Jeżeli uzupełnimy to regularnymi wizytami u lekarza weterynarii, który skontroluje zęby i w razie konieczności usunie nagromadzone w niektórych miejscach osady, nasz pies będzie mógł cieszyć się długim, zdrowym i pozbawionym bólu życiem.
Niestety, wiele psów nie akceptuje codziennego szczotkowania zębów. Wymaga ono od właściciela sporo wysiłku i zaangażowania. Jeżeli zależy nam na zdrowiu naszego psa, powinniśmy zacząć przyzwyczajać zwierzaka do szczotkowania zębów juz od najmłodszego wieku.
Najlepszym momentem jest czas, kiedy pies wymienia zęby na stałe, czyli około 4 miesiąca. Swędzenie zębów będzie dobrym pretekstem, by w formie zabawy przyzwyczajać psa, że codzienne dbamy o jego zęby. Jeżeli pies nie jest od szczeniaka przyzwyczajony do takich zabiegów, to w późniejszym wieku trudno przełamać jego niechęć do czyszczenia zębów.
Dobrą alternatywą dla szczotkowania zębów są różnego rodzaju przekąski stomatologiczne takie jak na przykład Pedigree® Dentstix™, Greenies™ czy Pedigree Dent Rask®. Codzienne podawanie tych smakołyków powoduje, że psy same czyszczą sobie zęby prawie tak dobrze jak szczotka. Odpowiednia struktura, kształt i wielkość gryzaków powoduje, ze odgryzione części przekąsek działają bardzo efektywnie, ścierając płytkę bakteryjną.
Niestety, nie są w stanie usunąć powstałego kamienia nazębnego, zresztą nie udaje się to także poprzez szczotkowanie. Receptura gryzaków i sposób ich produkcji gwarantuje ich strawność i bezpieczeństwo pod względem mikrobiologicznym. Takiej pewności nie dają gryzaki przygotowywane z materiałów nieprzetworzonych, takich jak świńskie uszy czy ogony.
Mimo całkiem skutecznego działania mechanicznego, są często połykane nie do końca pogryzione, co może powodować problemy z trawieniem, a ich sposób produkcji i przechowywanie nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa przed zanieczyszczeniem potencjalnie chorobotwórczymi bakteriami.
Czasem konieczny zabieg
Ważnym elementem profilaktyki stomatologicznej u psów jest ich prawidłowe żywienie. Dorosły pies powinien otrzymywać pokarm jeden raz dziennie. Ogranicza to ilość resztek pokarmowych, które stanowią pożywkę dla bakterii w jamie ustnej. Ponadto należy unikać pokarmów kleistych, które także zwiększają ilość odkładającej się płytki nazębnej. Badania wskazują, że psy żywione wyłącznie karmą suchą mają znacznie lepszy stan dziąseł w porównaniu z psami, które jedzą wyłącznie pokarm gotowany.
Zanim jednak zdecydujemy się na wprowadzenie działań profilaktycznych, powinniśmy z naszym psem odwiedzić lekarza weterynarii. Kontrola stanu zębów i dziąseł jest konieczna, ponieważ w sytuacjach, kiedy zęby wymagają oczyszczenia, żadna profilaktyka nie pomoże – w takich przypadkach kamień nazębny jest tak mocno przytwierdzony do powierzchni zębów, że jedynie przy użyciu specjalnych narzędzi jesteśmy w stanie go bezpiecznie i skutecznie usunąć.
Zabieg sanacji jamy ustnej wymaga niestety znieczulenia psiego pacjenta. Na szczęście nowoczesne środki do znieczulenia są bardzo bezpieczne i powikłania anestezjologiczne u psów zdarzają się bardzo, bardzo rzadko. Korzyści wynikające z zabiegów w znieczuleniu daleko przekraczają ryzyko samego zabiegu.
Po oczyszczeniu zębów wprowadzamy wyżej wymienione sposoby dbania o zęby. Jeżeli są one wykonywane starannie i konsekwentnie, kolejne wizyty u psiego stomatologa, które powinny odbywać się mniej więcej co 6 miesięcy, są zwykłą rutyną, potwierdzeniem, że zęby naszego psa są zdrowe i mocne. Pamiętajmy zawsze, że dbając o zęby psa, dbamy o jego zdrowie.
Michał Ceregrzyn,
doktor nauk weterynaryjnych
źródło: www.ulubiency.wp.pl, fot: www.sxc.hu

