Tu jesteś:Start->Artykuły
Artykuły

Artykuły (7)


    poniedziałek, 20 lutego 2012 10:43 Written by Pointgroup

    Zanim wybierzesz hotel dla psa

       

      Nareszcie jedziemy na urlop! Bagaże spakowane, sąsiadka na podlewanie kwiatków umówiona. Radość mąci tylko troska o ukochanego pupila.

      Tak się złożyło, że liczni krewni i przyjaciele nie mogą zająć się naszym dogiem czy pekińczykiem. Psa, w przeciwieństwie do kwiatków, nie da się podlać na zapas. Trzeba mu zapewnić nie tylko odpowiednie warunki bytowe, ale też komfort psychiczny.

      Na czas naszego wyjazdu postanowiliśmy oddać psa do hotelu. Jak wybrać ten odpowiedni, jak przygotować milusińskiego do pobytu w takim miejscu i jak nie złamać mu serca? Oto pytania, jakie stawia sobie odpowiedzialny właściciel.

      Trudny wybór

      Psie hotele są przeróżne: używając porównań z ludzką turystyką – od prostych schronisk przez hostele po hotele klasy de luxe. Standard i komfort zwierząt zależą głównie od właścicieli placówek: są tacy, którzy w to, co robią, wkładają pieniądze i serce, i tacy, którzy liczą tylko na łatwy zarobek. Problem polega na tym, że polskie prawo nie reguluje funkcjonowania hoteli dla zwierząt.

      – W obecnym stanie prawnym do prowadzenia działalności o charakterze hotelu dla zwierząt zastosowanie mają jedynie ogólne przepisy Ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r., a zwłaszcza jej rozdział 2. Przepisy te nie określają warunków, jakie powinien spełniać hotel dla zwierząt, a tym samym działalność ta nie jest nadzorowana przez Inspekcję Weterynaryjną – mówi dr Janusz Związek, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii ds. Zdrowia i Ochrony Zwierząt. – Hotele dla zwierząt to stosunkowo nowa forma działalności i pierwsze sygnały o konieczności stworzenia uregulowań do jej prowadzenia wpłynęły do Głównego Inspektoratu Weterynarii w 2005 r. Ponieważ Główny Lekarz Weterynarii nie jest organem tworzącym prawo, w kwietniu 2005 r. skierowano pismo do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o rozważenie wydania odpowiednich przepisów, w sposób szczegółowy ustalających minimalne wymagania dla prowadzenia działalności polegającej na prowadzeniu hoteli dla zwierząt – dodaje Janusz Związek. – Ponieważ w przepisach nie określono szczegółowych wymagań, trudno wskazać określony organ administracji publicznej, któremu należy zgłaszać nieprawidłowości w funkcjonowaniu hotelu. Oczywiście jeśli dochodzi do naruszenia przepisów Ustawy o ochronie zwierząt, to zgodnie z art. 34a tej ustawy należy zawiadomić właściwego powiatowego lekarza weterynarii, organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, lub bezpośrednio organy ścigania. Uprawnienia do interwencji ma straż dla zwierząt, która współpracując z policją, strażą miejską i izbą celną, może kontrolować miejsca przeznaczone dla zwierząt. Na swojej stronie internetowej straż zamieszcza listę hoteli, które poleca jako zachowujące podstawowe standardy.

      Właściciele psów, nie znajdując żadnej instytucjonalnej pomocy, ciężar znalezienia odpowiedniego miejsca muszą wziąć na siebie. W wyborze odpowiedniej placówki mogą dopomóc co najwyżej inni właściciele zwierząt, którzy wymieniają opinie na łamach licznych forów internetowych. 

      W internecie ogłaszają się też właściciele placówek. Oczywiście nie można ślepo wierzyć temu, co hotelarz o sobie napisze. Zdarzają się przypadki, kiedy zwiedziony dobrym wrażeniem opiekun oddaje do hotelu zdrowego, pięknego podopiecznego, a dostaje z powrotem wychudzony, znerwicowany wrak. Niektóre psy wracają z ranami, a inne z nerwicą; jedne wyglądają jak szkielety obciągnięte skórą, inne są utuczone. Zdarzyło się też, że właściciele oddali do hotelu psa i sukę z początkami cieczki, zaznaczając, że ulubieńcy mają mieszkać w osobnych boksach. Żegnani solennymi zapewnieniami, że życzenie zostanie spełnione, spokojnie pojechali na urlop. Niestety – co zostało ustalone ponad wszelką wątpliwość – właściciele hotelu pokpili sprawę i, choć byli dodatkowo opłaceni, trzymali psy razem. Konsekwencje ich zaniedbania łatwo przewidzieć!

      Zaspokoić potrzeby

      Na szczęście istnieją też kompetentni hotelarze. Dobry hotel powinien zapewniać psu odpowiednią i wygodną przestrzeń, stosowne do rasy i natury zwierzaka możliwości spacerowania, zbilansowany posiłek, serdeczną opiekę i nadzór weterynaryjny. 

      – Dobry hotel to dobry opiekun. Dlatego przede wszystkim trzeba poznać osobę, która takie miejsce prowadzi. Powinna mieć doświadczenie w pracy ze zwierzętami, umieć nawiązywać z nimi kontakt, znać ich potrzeby i mieć możliwość ich realizacji. Dobry hotel przyjmie jedynie psy z aktualną książeczką szczepień. Odpowiedzialny właściciel placówki zapyta o weterynarza prowadzącego, poprosi o jego numer telefonu i będzie znał zasady pierwszej pomocy – wyjaśnia Ewelina Włodarczyk, zoopsycholog z Centrum Kynologicznego Canid w Krakowie.

      – Warto zapytać, jak wygląda zwykły dzień czworonożnego pensjonariusza – kontynuuje specjalista. Pamiętajmy, że zazwyczaj rozłąka z właścicielem to dla psa trudny okres, dlatego nie wystarczy mu tylko regularnie podawana karma. Powinien czuć bliskość człowieka, móc się bawić i biegać. Ważne jest, ile psów taki hotel może przyjąć. Im więcej, tym mniej czasu, który można poświęcić każdemu z nich, a nie chcielibyśmy przecież, by nasz pupil spędzał długie godziny w samotności. Duże zagęszczenie obcych psów w jednym miejscu to również większe ryzyko konfliktów i wypadków. Przy wyborze dobrego hotelu niezwykle ważne jest również poznanie warunków, w których nasz pies będzie przebywał. Gdzie będzie spał, gdzie będzie się bawił czy spacerował. Wszystkie te miejsca muszą być bezwzględnie bezpieczne dla psa i czyste – radzi zoopsycholog.

      Z bliska i z daleka

      Wydaje się, że najciekawszą ofertę przedstawiają hotelarze będący jednocześnie hodowcami lub trenerami. Zazwyczaj dysponują odpowiednim terenem i pomieszczeniami oraz potrafią zapanować nad sforą rozbrykanych psiaków.

      – Nasz ośrodek prowadzony jest w nieco innej konwencji niż znane nam hotele. Pieski w ciągu dnia biegają sobie razem na ogrodzonych wybiegach, oczywiście pod naszym nadzorem. Zawsze staramy się wcześniej zoraganizować spotkanie z psem i jego właścicielem, żeby się poznać. Nie przyjmujemy psów agresywnych. Jednak przynależność psa do rasy uznanej za niebezpieczną nie dyskwalifikuje go jako naszego klienta, o ile jest dobrze wychowany! – opowiadają Jolanta Fijałkowska i Joanna Perlejewska z Ośrodka Rekreacyjno-Szkoleniowego dla Psów „Psia Kraina” w Smolnicy niedaleko Gliwic.

      – W budynku znajduje się część przeznaczona dla psów, dla kotów i pomieszczenie biurowe. W psiej części jest 10 boksów,  których wielkość, dzięki specjalnej konstrukcji, dostosowujemy do gabarytów czworonogów. Każdy pies ma własny kojec, z którego praktycznie korzysta jedynie podczas karmienia i nocą. Resztę czasu spędza na świeżym powietrzu – zapewniają właścicielki.

      Takie hotele jak „Psia Kraina” czynne są zazwyczaj przez cały rok. W ofercie mają opiekę kilkugodzinną oraz całodobową. Często w ramach dodatkowych usług proponuje się zabiegi higieniczne (kąpiel, przycięcie pazurów, czyszczenie uszu), rzadziej na przykład hydroterapię. Niezmotoryzowani klienci za dodatkową opłatą mogą liczyć na transport dla pupila.
      – Właściciele pieska wypełniają kwestionariusz zawierający pytania o pory żywienia, wielkość porcji i przyzwyczajenia podopiecznego. Hotel jest pod stałą opieką weterynaryjną. Psy mogą być dodatkowo ubezpieczone. Przy pobycie przekraczającym dwa tygodnie proponujemy szkolenie z posłuszeństwa w zakresie podstawowym – dodają właścicielki.

      Anna Krywan prowadzi hotel „Badi” w Motańcu w Zachodniopomorskiem.
      – Wychowywałam się z psami. Te zwierzaki są moją pasją. Postanowiłam więc połączyć moją miłość do psów z pracą zarobkową. Po studiach udało mi się uzyskać dotacje oraz kredyt dla absolwentów – wspomina. Jak na prowadzoną przez profesjonalistów placówkę przystało, „Badi” oferuje kojce indywidualne (7,5 mkw.) z wybiegami, każdy ma ocieplaną część mieszkalną. Ponadto psy mają do dyspozycji ogrodzony utwardzony wybieg (ok. 1000 mkw.).
      W kojcach zainstalowano specjalnie wyprofilowane łóżka zapewniające optymalne ułożenie ciała podczas snu i odpoczynku.

      Hotel „Pupil” w Mirkowie koło Wrocławia przyjmuje tylko czworonogi nieprzekraczające wielkością buldoga, ponieważ tylko psiakom o takich rozmiarach jest w stanie zapewnić odpowiednie warunki. Jeśli hotelarz ogranicza ofertę, nie należy się na niego złościć, lecz obdarzyć zaufaniem. Oznacza to przecież, że dba o jakość usług i o dobro podopiecznych.

      Poszukujący czasowego azylu dla psa mogą się natknąć na oferty hoteli ulokowanych w... mieszkaniach w bloku. Tu nie może być mowy o komfortowych warunkach, również możliwości spacerowania są ograniczone.

      Przed rozstaniem

      Właściciel psa musi wiedzieć, że zwierzaka oddawanego do hotelu trzeba odpowiednio do tego przygotować. – Dobrze jest, gdy pies ma swój kocyk lub posłanie. Wówczas czuje znajomy zapach. Jeśli właściciel chce, aby jego pupil jadł to co w domu, proszę, żeby dostarczył karmę. Może zostawić też psu zabawkę – wylicza Anna Krywan. W hotelu „Badi” zawsze pytają o książeczkę zdrowia z ważnymi szczepieniami, a latem o zabezpieczenie przed kleszczami.
      Franciszek Paśko, lekarz weterynarii  z przychodni dla zwierząt Gaja na warszawskim Targówku, podpowiada: – Najlepiej przed zostawieniem zwierzaka podawać mu preparat wpływający kojąco na nerwy i dodatkowo wyposażyć go w ten preparat na cały pobyt. Pozwala to nieco zmniejszyć stres wynikający z pozostawienia w zupełnie obcym miejscu. Bo trzeba pamiętać, że nawet doświadczony właściciel hotelu jest dla psa  zupełnie obcą osobą. Zmiana miejsca to trauma dla zwierzaka. O rodzaj preparatu należy zapytać weterynarza prowadzącego, który psa zna.

      Zoopsycholog Ewelina Włodarczyk proponuje, by przed pozostawieniem psa
      w hotelu zabrać go tam kilka razy w celu oswojenia z miejscem i jego lokatorami. Kilka wizyt pozwoli wyrobić opinię o placówce. – Ważne, aby to nowe miejsce dobrze się psu kojarzyło, dlatego nie szczędźmy mu w trakcie takich odwiedzin nagród i pochwał. Możemy również pozostawić go na chwilę w towarzystwie tymczasowego opiekuna – radzi zoopsycholog.
      Jeśli pies ma kłopoty z przychodzeniem na zawołanie, zostawmy w hotelu długą  linkę treningową. Ważne jest zaopatrzenie psiaka, na wypadek ucieczki czy zaginięcia, w adresówkę z numerem telefonu właściciela oraz hotelu.

      – Sierść niektórych psów wymaga specjalnej pielęgnacji, nie zapomnijmy wtedy zabrać do hotelu szczotki i odpowiednich kosmetyków. Warto również pokazać tymczasowemu opiekunowi, w jaki sposób wykonujemy czynności pielęgnacyjne, aby przeprowadzał je w sposób, do którego pies jest przyzwyczajony – mówi Ewelina Włodarczyk.

      Zdarzają się psy, z którymi właściciel nigdy nie rozstawał się nawet na krótko, lub bardzo wrażliwe, u których zmiana miejsca może wywołać nieodwracalną traumę; po powrocie z hotelu pies już nigdy w pełni nie dojdzie do siebie! Fachowcy doradzają w takich sytuacjach zatrudnienie wykwalifikowanego petsittera, czyli prywatnego opiekuna, który zajmie się zwierzęciem w naszym domu.

      – Nie można powiedzieć, że jest jakaś rasa psów, która absolutnie nie nadaje się do pozostawienia w hotelu. Ostrożnie jednak podchodziłabym do oddawania psów o zaburzonym zachowaniu, np. przejawiających agresję. Takiego zwierzaka ze względów bezpieczeństwa można pozostawić jedynie pod opieką bardzo doświadczonego opiekuna, który wie, jak unikać konfliktów między samymi psami oraz jak zapobiegać zachowaniom agresywnym w stosunku do człowieka. Agresywny pies może stanowić zagrożenie dla funkcjonowania całego hotelu, dlatego hotelarze mogą odmówić jego przyjęcia – tłumaczy Ewelina Włodarczyk.

      Umowa, jaką powinniśmy podpisać z hotelem, reguluje prawa i obowiązki obu stron, sankcjonuje ewentualne roszczenia i daje podstawę do reklamacji. Jeśli więc hotel lub petsitter wykręca się od podpisania takiego dokumentu, powinniśmy natychmiast nabrać podejrzeń.
      Niezależnie od jakości hotelu trzeba pamiętać, że psu najlepiej jest w domu. Hotel to ostateczność. Zanim podejmiemy decyzję o pozostawieniu w nim pupila, rozważmy inne możliwości łącznie ze zmianą planów wakacyjnych!

      Katarzyna Orgelbrand



      Na co zwrócić uwagę przy wyborze hotelu dla psa


      - Czy istnieje opieka całodobowa.
      Niektóre hotele zapewniają monitoring jedynie w ciągu dnia!
      - Czym karmione są psiaki i ile razy dziennie.
      - Jak wyglądają kojce, czy są wystarczająco zadbane i odpowiednio ogrodzone (czy mają zadaszenie oraz siatkę – istotne, gdy oddajemy suczkę, która ma cieczkę).
      - Czy zapewniona jest opieka weterynaryjna.
      - Czy zapewnione są codzienne spacery.
      - Czy zapewnione są zabawy z innymi psami.
      - Czy zapewniony jest transport.
      - Czy wymagana jest wcześniejsza
      rezerwacja.
      - Czy psy mają indentyfikatory z adresem i numerem telefonu hotelu. Istotne, gdyby się zgubiły podczas spaceru.
      - Jakie są opinie innych
      właścicieli psiaków na temat wybranego przez nas hotelu.
      - Zawsze spiszmy umowę!

      Jak przygotować psa do pobytu w hotelu

      - Przyjechać tydzień wcześniej z pupilem do hotelu. Taka wizyta powinna trwać co najmniej 30 minut. Psiak wówczas zapamięta miejsce oraz będzie kojarzył, że wróci do domu.
      - Wpuścić go do kojca – niech wszystko obwącha.
      - Zapoznać z właścicielami hotelu. Podczas następnej wizyty już
      będzie ufny.
      - Pójść na spacer z tymczasowymi właścicielami i innymi psiakami.
      - Przygotować książeczkę szczepień.
      - Zabezpieczyć psa przed kleszczami.
      - Przygotować ulubiony kocyk, zabawkę, miskę.
      - Zostawić telefon kontaktowy
      do swojego weterynarza.
      - Zostawić telefon kontaktowy
      do siebie albo do swojej rodziny (gdy jedziemy daleko).
      - Poinformować tymczasowych opiekunów o diecie naszego ulubieńca i w razie konieczności zostawić
      odpowiednią karmę.
      - Poinformować właścicieli hotelu o przyzwyczajeniach naszego
      ulubieńca.

       

      źródło : www.pies.pl , fot.: www.sxc.hu

      piątek, 03 lutego 2012 12:07 Written by Pointgroup

      Chroń zwierzęta by nie zamarzły

         

        Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce przypomina, że zima jest szczególnie trudnym okresem w egzystencji zwierząt. Silne mrozy i obfite opady śniegu powodują, że zagrożenie to drastycznie wzrasta. Inspektorat TOZ, co roku, ratuje setki zwierząt od śmierci z powodu przemarznięcia organizmu lub wygłodzenia. Dlatego zwracamy się z apelem, aby szczególnie podczas gwałtownych spadków temperatury zadbać o naszych czworonożnych i skrzydlatych przyjaciół.

        Pamiętaj aby:

        1. zapewnić swojemu psu ocieploną budę poprzez wyłożenie jej elementów wojłokiem lub kocem oraz zakrycie wejścia od góry uchylną klapką
        2. brak ruchu u psa to podstawowy czynnik wychłodzenia organizmu psa – zwolnić zwierzę z łańcucha podczas silnych mrozów. Zapewnić mu dużo ruchu
        3. podawać ocieploną wodę do picia
        4. zapewnić ciepłą karmę 2 razy dziennie
        5. zabrać psa krótkowłosego do domu, a w przypadku wyjątkowych spadków temperatury wszystkie psy.
        6. pamiętaj, że koty wolno bytujące w miastach są naturalnym sprzymierzeńcem człowieka w walce z gryzoniami - zapewnić im wejście do piwnicznych korytarzy w trudnym okresie zimowym
        7. u ptaków zachodzi bardzo szybka przemiana materii - sukcesywnie je dokarmiaj w stałych miejscach, nie zapominając o systematyczności
        8. zwierzęta gospodarskie nie mogą pozostawać bez opieki w otwartym terenie - należy zawiadomić Inspekcję Weterynaryjną w przypadku stwierdzenia takiego faktu
        9. zapewnienie opieki nad bezdomnymi zwierzętami należy do zadań własnych gminy - o ile spotkasz potrzebującego podczas mrozu psa lub kota pamiętaj o telefonie do właściwego urzędu
        10. wpłacić datek na schronisko dla bezdomnych zwierząt, które szczególnie w okresie zimowym jest przepełnione
        Zwracamy się do społeczeństwa o wyczulenie na wszelkie przypadki i odstępstwa w sprawie pozostawienia zwierząt bez należytej opieki podczas trudnych warunków zimowych. Nie bądźmy obojętni, pomagajmy sami lub prosimy zawiadamiać wszelkie służby odpowiedzialne za ochronę zwierząt w Polsce.

         

         

        źródło: www.toz.pl , fot.: www.sxc.hu

        niedziela, 01 stycznia 2012 10:10 Written by Pointgroup

        Cennik Usług Weterynaryjnych

          Badania profilaktyczne


          Usługa                                     Cennik

          Usługa
          Ile kosztuje?
          Wizyta z książeczką zdrowia pupila 0 - 60 zł
          Szczepienia 20 - 90 zł
          Odrobaczanie 40 - 80 zł
          Wizyta kontrolna 40 - 60 zł
          Sterylizacja
          170 - 460 zł
          Kastracja
          kocura 110 - 150 zł
          psa
          160 - 450 zł

           

          Choroby wewnętrzne


          Usługa Cennik
          Kompleksowe badanie krwi
          60 - 85 zł
          Badania morfologiczne
          15 - 20 zł
          Badania biochemiczne
          10 - 12 zł
          Badanie kału na obecność pasożytów
          25 - 30 zł


          Chirurgia


          Usługa Cennik
          Badania rentgenowskie
          50 - 100 zł
          Leczenie złamań
          250 - 650 zł
          Znieczulenie ogólne
          20 - 60 zł
          Drobny zabieg w znieczuleniu
          120 - 250 zł

           

          Pielęgnacja, Fryzjer

           

          Usługa                                               Cennik

          Usługa Ile kosztuje?
          Obcięcie pazurów i wyczyszczenie uszu
          15 - 20 zł
          Wyczyszczenie zębów
          80 - 150 zł
          Strzyżenie i kąpiel
          30 - 150 zł
          Pielęgnacja sierści
          50 - 250 zł


          Inne Usługi Weterynaryjne

           


          Usługa
          Cennik
          Antykoncepcja
          45 - 65 zł
          Eutanazja
          20 - 200 zł
          Przyjmowanie porodu
          100 - 120 zł/godzina
          Cesarskie cięcie
          suczek
          350 - 750 zł
          kocic
          250 - 350 zł
          środa, 25 stycznia 2012 09:36 Written by Pointgroup

          zwierzęta do oddania

            Piesek mieszka w Wetlinie - w Bieszczadach
            ma 7 - 8 tygodni
            mama - średni wielkości, czarna suczka - wzrost poniżej 40 cm  wysokości
            numer grzecznościowy  0 604 078 780

            data zamieszczenia ogłoszenia : 2012-02-01

            data wygaśnięcia ogłoszenia : 2012-03-01

            Piesek mieszka w Wetlinie - w

            Bieszczadach
            ma 7 - 8 tygodni
            mama - średniej wielkości, czarna suczka -

            wzrost poniżej  40 cm wysokości
            numer grzecznościowy  0 604 078 780

            data zamieszczenia ogłoszenia : 2012-02-01

            data wygaśnięcia ogłoszenia : 2012-03-01

             

            Piesek mieszka w Wetlinie - w

            Bieszczadach
            ma 7 - 8 tygodni
            mama - średniej wielkości, czarna suczka -

            wzrost poniżej  40 cm wysokości
            numer grzecznościowy  0 604 078 780

            data zamieszczenia ogłoszenia : 2012-02-01

            data wygaśnięcia ogłoszenia : 2012-03-01
            piątek, 20 stycznia 2012 11:28 Written by Pointgroup

            POZWOLENIA NA HANDEL ZWIERZĘTAMI

              Handel Zwierzętami

              Przepisy CITES zajmują się przewożeniem okazów przez granice (w przypadku państw członkowskich UE chodzi wyłącznie o wwóz spoza Unii i wywóz poza Unię, a nie o przewożenie pomiędzy tymi państwami) a nie zmianą ich właściciela, czyli nie regulują handlu okazami. Z pewnym wyjątkiem: jeżeli zezwolenie importowe było wydane 'w celach niezarobkowych' (np. dla gatunku z Załącznika I) albo zastosowano zwolnienie od obowiązku posiadania dokumentów CITES (np. dla rzeczy osobistych i składników gospodarstwa domowego), to sprzedaż takiego okazu po jego zaimportowaniu byłaby naruszeniem konwencji.

              Przepisy prawa UE zawierają szereg ograniczeń odnośnie zarobkowego wykorzystania okazów:

              Gatunki z aneksu A

              W art.8 ust.1 Rozp.338/97 jest napisane:
              Nabycie, oferowanie do nabycia, pozyskanie w celach zarobkowych, wystawianie na widok publiczny w celach zarobkowych, użycie dla zarobkowego zysku oraz sprzedaż, przetrzymywanie w celu sprzedaży, oferowanie do sprzedaży lub przewożenie w celu sprzedaży okazów z gatunków zaszeregowanych w aneksie A będzie zabronione.

              Ale w art.8 ust.3 Rozp.338/97 czytamy:
              W zgodzie z wymogami innych przepisów Wspólnotowych o zachowaniu dziko żyjących zwierząt i roślin, zwolnienie od zakazów, o których mowa w ustępie 1, może być przyznawane poprzez wydawanie świadectwa na tę okoliczność przez organ administracyjny Państwa Członkowskiego, w którym okazy te są umiejscowione.

              Oznacza to, że we wszystkich państwach członkowskich UE sprzedawać, kupować, pokazywać na wystawach itp. można wyłącznie takie okazy z gatunków ujętych w aneksie A, które posiadają unijne świadectwo zwalniające spod zakazu ich zarobkowego wykorzystania (żółty oryginał, a nie kserokopia!). Dotyczy to także okazów 'urodzonych i hodowanych w niewoli'. W pewnych przypadkach, opisanych w Rozp.865/2006 zamiast unijnego świadectwa (pochodzenia okazu) można użyć żółty formularz nr 2 unijnego zezwolenia importowego, albo oryginał świadectwa wystawy objazdowej albo oryginał świadectwa własności osoby fizycznej (te dwa ostatnie, to raczej w przypadku wystawiania okazów na widok publiczny w celach zarobkowych, a nie do ich sprzedaży).

              Art. 8 ust. 2 Rozp. 338/97:
              Państwa Członkowskie mogą zabronić przetrzymywania okazów, w szczególności żywych zwierząt, z gatunków zaszeregowanych w aneksie A.
              Jeśli chodzi o Polskę, to przepisy zarówno obecnej, jak i poprzedniej ustawy o ochronie przyrody mówią wyraźnie o tym, że zakazy, także przetrzymywania, wprowadza się 'w stosunku do rodzimych dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową'. Zwierząt, czyli pojedynczych, dziko żyjących osobników a nie całych gatunków. Nie ma zatem przeszkód prawnych, aby sobie hodować w domu bez niczyjego zezwolenia okazy gatunków chronionych, o ile pochodzą one z hodowli, a nie zostały wcześniej schwytane w naturze. (Przeczytaj także temat 5. Co wolno hodować: rodzime czy obce)

              Przewożenie żywych okazów - bez różnicy czy pomiędzy państwami członkowskimi UE, czy na terytorium jednego państwa reguluje art.9 ust.1 Rozp.338/97:

              Wszelkie przemieszczanie w obrębie Wspólnoty żywego okazu z gatunku zaszeregowanego w aneksie A z miejsca położenia wskazanego w zezwoleniu importowym lub w jakimkolwiek świadectwie wydanym zgodnie z niniejszym Rozporządzeniem będzie wymagało uprzedniego zatwierdzenia od organu administracyjnego tego Państwa Członkowskiego, w którym okaz ten jest umiejscowiony. W innych przypadkach przemieszczania, osoba odpowiedzialna za przemieszczanie danego okazu musi być w stanie, tam gdzie to stosowne, dostarczyć dowód zgodnego z prawem pochodzenia tego okazu. Zgodę na zmianę zatwierdzonego wcześniej miejsca przetrzymywania okazu wydaje się w postaci takiego samego, uniwersalnego unijnego świadectwa 'pochodzenia okazu' jak dla zwolnienia spod zakazu jego zarobkowego wykorzystania. TEN SAM dokument może być wydany do obu celów naraz. A nawet do trzech celów naraz, bo może on służyć jako dowód zgodnego z prawem pochodzenia danego okazu - zależnie od tego, które kwadraciki są zaznaczone.

              Co najciekawsze, z art. 61 ust.1 ustawy_OP wynika, że zezwolenia na 'przewożenie przez granicę państwa roślin i zwierząt należących do gatunków, podlegających ograniczeniom na podstawie przepisów prawa Unii Europejskiej, a także ich rozpoznawalnych części i produktów pochodnych', czyli importowe i eksportowe, wydaje minister środowiska. Ale nigdzie żaden przepis nie określa, kto w Polsce wydaje unijne świadectwa 'pochodzenia okazu'!

              Gatunki z aneksu B

              Art.8 ust.5 Rozp.338/97:
              Zakazy, o których mowa w ustępie 1 [czyli te odnoszące się do okazów aneksu A], będą również miały zastosowanie do okazów z gatunków zaszeregowanych w aneksie B, z wyjątkiem tam, gdzie może być dowiedzione, w przekonaniu właściwego organu Państwa Członkowskiego, którego to dotyczy, że takie okazy były nabyte, a jeżeli pochodzą one spoza Wspólnoty, były wprowadzone do niej, w zgodzie z pozostającymi w mocy przepisami o zachowaniu dziko żyjących zwierząt i roślin. Bliżej nie określono, o jakie 'dowody' tu chodzi, każde państwo członkowskie UE samo sobie ustala. Aby uniknąć kłopotów przy wywozie okazu z Polski do innego państwa UE najlepiej byłoby wyrobić dla niego unijne świadectwo 'pochodzenia' takie, które jednocześnie umożliwia uzyskanie, w razie potrzeby, w każdym innym państwie unijnym zezwolenia eksportowego lub świadectwa reeksportu dla tego okazu. Ale żaden organ administracji państwowej w Polsce NIE JEST ustawowo upoważniony do wydawania takich świadectw! (o błędach w ustawie_OP czytaj niżej).

              Bardzo ważny jest art.9 ust. 4 Rozp.338/97:

              Tam, gdzie żywy okaz z gatunku zaszeregowanego w aneksie B jest przemieszczany w obrębie Wspólnoty, posiadacz tego okazu może wyzbyć się go wyłącznie po zapewnieniu, że przewidywany odbiorca jest dostatecznie poinformowany o pomieszczeniu, wyposażeniu i postępowaniach wymaganych dla zapewnienia, że okaz ten będzie otoczony należytą opieką.

              Dotyczy to także zwolnionych spod zakazu sprzedaży 'urodzonych i hodowanych w niewoli' okazów gatunków z aneksu A i oznacza, że każdy taki żywy okaz powinien być sprzedawany razem z 'instrukcją obsługi'.

              Gatunki z aneksów C i D - prawo unijne zezwala na obszarze Unii na swobodny obrót okazami (nie wprowadza ŻADNYCH ograniczeń).

              Dodatkowo, dla wszystkich aneksów: należy przestrzegać odpowiednich przepisów weterynaryjnych o przewożeniu żywych zwierząt, gdy są one przemieszczania na obszarze Unii.

              Przepisy ustawy_OP

              Nie wprowadzono ogólnego zakazu posiadania, okazów z gatunków aneksu A, obowiązek zgłoszenia do rejestru to nie zakaz, o którym mowa w art.8 ust.2 Rozp.338/97.

              Zakazy wydane 'w stosunku do rodzimych dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową' dotyczą okazów dzikich a nie 'urodzonych i hodowanych w niewoli'.

              Analiza przepisu art.64 ust.9 ustawy OP:

              Podmioty, o których mowa w ust. 2 pkt 2 [czyli podmioty prowadzących działalność gospodarczą w zakresie handlu zwierzętami, o których mowa w art. 61 ust. 1], są obowiązane do posiadania i przekazania wraz ze sprzedawanym zwierzęciem oryginału lub kopii dokumentu, o którym mowa w ust. 4 pkt 11. Kopia ta powinna być, przez podmiot sprzedający zwierzę, zaopatrzona w numer nadawany według numeracji ciągłej, datę wystawienia, pieczęć i podpis osoby sprzedającej, informację o liczbie zwierząt, dla których została wystawiona, a jeżeli kopiowany dokument dotyczy więcej niż jednego gatunku, także o ich przynależności gatunkowej. prowadzi do następujących wniosków:

              (1) skoro zgodnie z definicją zawartą w art.2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U z 2004 r., Nr 173 poz.1807 z późn.zm.) 'Działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, WYKONYWANA W SPOSÓB ZORGANIZOWANY I CIĄGŁY' ten, kto okazjonalnie sprzedaje swoje nadwyżki hodowlane, jeżeli nie spełnia definicji działalności gospodarczej, bo nie prowadzi sprzedaży 'w sposób zorganizowany i CIĄGŁY' nie podlega pod przepis art.64 ust.9 ustawy_OP, a więc nie jest obowiązany do posiadania i przekazania wraz ze sprzedawanym zwierzęciem oryginału lub kopii dokumentu, o którym mowa w ust. 4 pkt 11.

              (2) dokumenty, o którym mowa w ust. 4 pkt 11, to:

              a) zezwolenia na import zwierzęcia do kraju albo
              b) zezwolenia na schwytanie zwierzęcia w środowisku albo
              c) dokumenty wydane przez powiatowego lekarza weterynarii, potwierdzające urodzenie zwierzęcia w hodowli albo
              d) inne dokumenty stwierdzającego legalność pochodzenia zwierzęcia,


              Odnośnie zezwolenia importowego i niewymienionego (!) nigdzie w ustawie_OP świadectwa 'pochodzenia okazu' art.11 oraz art.51 ust.1 i 2 Rozp.865/2006 wyraźnie określają, kiedy dokumenty takie tracą ważność i muszą być zwrócone do organu administracyjnego celem wydania nowych świadectw. Przepisy prawa UE nie przewidują żadnego samodzielnego powielania takich dokumentów przez osoby sprzedające okazy, a nawet uznają to za przestępstwo który powinien być karany z mocy art.16 ust.1 pkt (d) Rozp.Rady Nr 338/97:

              '(d) używanie fałszywego, sfałszowanego lub nieważnego zezwolenia lub świadectwa, albo zmienionego bez zatwierdzenia, jako podstawy do uzyskania Wspólnotowego zezwolenia lub świadectwa, albo do jakiegokolwiek innego urzędowego celu w związku z niniejszym Rozporządzeniem';

              Wyjazd z Polski do innego państwa członkowskiego UE z okazem zaopatrzonym w taką 'kopię' zezwolenia importowego lub świadectwa 'pochodzenia' sporządzoną przez sprzedawcę może zakończyć się procesem karnym i, w zależności od przepisów danego państwa, orzeczeniem przepadku okazu, karą grzywny lub nawet pozbawieniem wolności.

              Przepisy prawa UE nie zakazują sprzedaży okazów poprzez aukcje internetowe, o ile tak jak przy każdej innej sprzedaży (np. w sklepie zoologicznym) okazy z gatunków aneksu A są sprzedawane razem z unijnym świadectwem zwalniającym spod zakazu ich zarobkowego wykorzystania, zaś dla okazów z aneksu B są dowody legalnego ich pochodzenia (sprowadzenia na obszar Unii z państwa nieunijnego lub dowód wcześniejszego nabycia okazu - zakupu lub urodzenia na obszarze Unii), a w przypadku oferowania żywych okazów gatunków z tych aneksów do oferty jest podłączona 'instrukcja obsługi'. Nie ma też podstaw prawnych do twierdzenia, że sprzedaż internetowa jest zakazana w ustawie_OP. Nie ma także żadnego przepisu ograniczającego możliwość sprzedaży przez osoby, które nie prowadzą 'działalności gospodarczej w zakresie handlu zwierzętami' w myśl definicji z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, bo sprzedają swoje nadwyżki hodowlane okazjonalnie, a nie 'w sposób zorganizowany i ciągły'.

               

              www.aukcjezwierzat.pl

              piątek, 20 stycznia 2012 11:26 Written by Pointgroup

              GIEŁDY ZWIERZĄT

                giełdy zarejestrowane 2012

                piątek, 20 stycznia 2012 11:20 Written by Pointgroup

                SZKOLENIA PSÓW

                  firmy szkolące psy